Wraz z 1 września startujemy z akcją o kryptonimie „JESIENNA SZAFA”, by przybliżyć Wam to, co będzie najbardziej modne i pożądane w nadchodzącym sezonie. W czterech odsłonach ujawnimy kolejne etapy naszego planu, by wspólnie podjęte działania zakończyły się 100% sukcesem!
Na pierwszy plan wysuwa się monopolista kolorystyczny, czyli camel. To absolutny hit sezonu, ponieważ beż o odcieniu wielbłądziej sierści będzie widoczny dosłownie wszędzie i we wszystkich rodzajach garderoby. W nadchodzących tendencjach to właśnie on sprawdzi się znakomicie jako towarzysz do pracy, po pracy i nawet „po, po pracy” – tu w wersji ze złotą nitką, błyskiem, w odcieniu gorącego karmelu. Barwa ta podkreśla klasyczną elegancję i nadaje szlachetny wyraz stroju. A jak go nosimy? W wersji „Total Look”, przy zastosowaniu różnych odcieni, z drobnym dodatkiem czerni lub ewentualnie połączony z nutą szarości. Pierwszy etap agentki tej misji to zdecydowanie dobrze skrojony i miękki camelowy płaszcz!
Tym, co bezpośrednio łączy się z potencjalnie najbardziej lubianą barwą jesiennego okresu, jest umiarkowana prostota w wydaniu pełnej klasyki lat 70. i 90. Wracają minimalistyczne, nieskomplikowane kroje, linia A oraz kobieca sylwetka, podkreślona głównie spodniami z wysokim stanem, spódnicami z podwyższonym stanem o długości za kolano – dodatkowo plisowanej – czy przepasanym w talii cienkim paskiem. Powracają także szerokie nogawki w spodniach. W ten sposób, pomimo ogólnej powściągliwości, osiągniesz to, co zawsze jest w cenie – własne poczucie luksusu.
ciąg dalszy jutro…
































E tam,wszyscy bedą łazić w camelowych płaszczach,ja w s.Oliver kupiłam czerwony i jest jedyny w swoim rodzaju- prześliczny !
Płaszczyki ok., ale osobiście wolę skórzane dodatki w tym kolorze. Mam camelowe oficerki Prima Moda, które ładnie komponują się z brązowym kożuszkiem.
Śliczna ta sukienka Mango bez rękawów. Już ją widzę ze swoimi kozakami za kolano PM:)