Najwyższy czas, żeby poruszyć temat modowo-jesiennych i dalej idących modowo-zimowych wariacji. Wprawdzie jeszcze tydzień temu byliśmy szczęśliwymi /jak mniemam/ świadkami słońca i przysłowiowej pięknej, złotej jesieni, ale nieuchronnie wszystko wskazuje na to, że film ten dobiega końca. Dlatego też, skupmy uwagę na tym, co nas czeka, a właściwie, co już po części zastajemy za oknem.
Jak co sezon, moda dostarcza każdemu z osobna wielu wrażeń. Jedni poprzestają na cieszeniu swego oka i estetyki ducha, inni (oby tych było jak najwięcej) sięgają po nie – uosabiając inspiracje w polu indywidualnych działań, poddanych odpowiedniemu, sugestywnemu odczuciu. I bardzo dobrze, gdyż czerpanie modowych wzorców, na tym polegać powinno. Ale, żeby móc czerpać, inspirować się i docelowo działać trzeba wpierw poznać aktualne propozycje.
Otóż obecne trendy mówią precyzyjnymi wręcz słowami-hasłami, które poniekąd są obowiązkowymi must have’ami i jednocześnie czymś w rodzaju silnego, bardzo charakterystycznego akcentu, który w pewnych sytuacjach – czasem dość odważnych posunięciach – może stać się rozwiązaniem bazowym. Każde z tych kluczowych „haseł” postaram się zaopatrzyć w dodatkowy akompaniament i drobne, opisowe przykłady.
SZAL – SZALOMANIA Jesień/zima to zawsze doskonały czas na zastosowanie tej ozdoby. Tym bardziej usprawiedliwia to zachowawczych, którzy generalnie stronią od chust, szali i apaszek. Dla jednych niech będzie dodatkiem, strojnym elementem wyróżnienia i podkreślenia stylu, dla innych choćby był tylko środkiem zaradczym na chłód, zimno, wiatr. Jednak tym razem, KONIECZNIE musi się pojawić! Łączymy go nie tylko z kurtkami, marynarkami, płaszczami, ale także z samymi swetrami, a nawet tylko w towarzystwie t-shirta. Sam szal również może być albo gruby, ciepły, wełniany, puszysty, futrzany albo wręcz odwrotnie – cienki, aksamitny, jedwabny, mniej objętościowy. Doskonałe przykłady opisywanych połączeń można odnaleźć dosłownie niemal u wszystkich projektantów. Tak więc, jeśli all designers go stosują, jak też my możemy na niego nie spojrzeć?
Wspomniałem już o połączeniu szali ze swetrem i o tuż to! Ponieważ SWETER – to kolejny, nieodłączny towarzysz męskiej garderoby „obecnych czasów”. Może być w formie szerokiego kardiganu, bardziej przylegającego golfu, bądź w wydaniu obszernego, grubego –może i ciut przydługiego- zapinanego na suwak, guziki, klamry lub tradycyjnie zakładanego przez głowę. Możemy wybierać pomiędzy stłumionymi (przede wszystkim) szarościami, beżami, zieleniami, a bardziej intensywnymi barwami niebieskiego, żółtego czy wiśniowego. Jedne są gładkie, inne mocno wzorzyste. Czasem, dla urozmaicenia posiadają dodatkowo futrzany kołnierz. Z tak szerokiej palety wyboru, nie ma siły, żeby każdy nie mógł znaleźć czegoś dla siebie. A dla ogólnego poglądu warto obejrzeć kolekcje: Dolce&Gabbana, Missoni, Dior, Sonia Rykiel – w końcu nazwanej królową dzianiny.
SKÓRZANA KURTKA O tym dość krótko, gdyż nie potrzeba wielu rozważań i wyjaśnień. Skóra była obecna od niepamiętnych czasów i znów wtóruje trendom w tym sezonie. Można ją wybrać w klasycznej czerni, czekoladowym brązie, bądź też niestandardowo – w mniej spotykanych odcieniach jesiennych barw. Zaś zestawiać ją można zarówno w stylizacjach eleganckich, wieczorowych, jak i bardziej casualowych i iście wręcz sportowych. A propos tego tematu warto spojrzeć między innymi na: D&G, Bottega Veneta, Jean Paul Gaultier oraz Antonio Marras.
KRATA Ona przede wszystkim, ale też różne inne wzory. Jeśli krata to głównie na spodniach. Często w stonowanych odcieniach: antracytu, beżu, brązu, brudnego kremu ze wzorem/liniami błękitu, czarnego lub czerwieni, zgniłej zieleni oraz granatu. Spotkać ją możemy także na marynarkach, całych garniturach lub kurtkach. W dodatkach natomiast będzie widoczna na czapkach, szalikach, a nawet torbach. Zauważalna jest przede wszystkim u: Vivienne Westwood, D&G, Burberry.
Jeśli chodzi o inne wzory, to są one po prostu wyraziste, nasycone w pełni, o kształtach geometrycznych, często bliżej nieokreślonych w swej abstrakcji i kolorystyce. Kto ma takową ochotę, jak najbardziej może zdominować w ten sposób całość noszonej garderoby, jak w przypadku: Victor&Rolf, Dries Van Noten, Etro czy Moschino.
FUTRO Zaledwie w kilku słowach, tak jak pisałem wcześniej – futrzane kołnierze w grubych swetrach lub jako ciepłe szale. To, jako element dodatku. Jako całość ukazuje się w postaci odzieży wierzchniej typu płaszcze, krótkie kurtki, futra. Futra obszernego i długiego, zapinanego, przewiązywanego, bądź krótkiego o szerokich rękawach z długim lub krótkim włosiem. Kolor? Raczej jednobarwne, ciemne albo w bieli i kremach. Oczywiście tą część okrycia, na wybiegu dumnie prezentowali: Alexander McQueen, John Galliano, Roberto Cavalli, a nawet UNGARO.
Opowiadając o szczególnych tendencyjnych elementach nie można zapomnieć o BUTACH. Przecież nasze stopy również powinny posiadać modny znak, a poza tym od dawna wiadomo, że są one dopełnieniem całości w każdorazowym stroju. Szczególnie pomyśleć należy o tych masywnych, pełnych, trochę przyciężkich (zazwyczaj tylko z wyglądu) z zamkami lub klamrami. Znacznie wyższych, już nie tylko za kostkę, ale do pół łydki. Oraz o przeciwstawnych, niższych lub zupełnie niskich, ale lakierowanych, wręcz błyszczących i eleganckich. Wszystko jak zwykle zależy od okazji, zastosowania i tła, czyli naszego ubioru.
Zmierzając do końca modowych podskoków, zbierzmy jeszcze KOLORYSTYKĘ. Tę przeważającą w sezonie i tę, która jest obecna w charakterystycznym, mocnym akcencie. Oczywiście biel i czerń – klasyka zawsze dobrze sprawdzona i niezastąpiona. Szarość antracytowa, asfaltowa, mysia, popiel – wybór odcienia należy do Ciebie. Fiolet – głównie skupiony na dodatkach (rękawiczki, szale, krawaty), ale też i obecny wśród swetrów i płaszczy. Naprawdę iście sezonowa barwa. Szeroki wybór pozostawiają także brązy, beże, przygaszone zielenie. Lekko przyciemniony niebieski lub bardziej intensywny atramentowy (nie rzadko z połyskiem). Czerwień – może trochę nazbyt intensywna, ale przecież nikt nie każe ubierać się w nią od stóp do głów. Tradycyjnie te jaśniejsze, bledsze barwy przede wszystkim możemy odnaleźć w kolekcjach Bottega Veneta, Calvin Klein, a odrobinę ciemniejsze, choć również stonowane w monochromatycznych zestawieniach przedstawia Zegna i Burbbery. Natomiast te dużo bardziej ostrzejsze, wyróżniające się, użyte w dużych ilościach podsuwają Dries Van Noten, Hermes i Prada. Zaś intensywne kolorystycznie w akcentach i dodatkach należy szukać z Louis Vuitton, Sonią Rykiel czy Antonio Marrasem.
Cóż pozostaje mi dodać na zakończenie? Tegoroczna jesień, później zima naturalnie, za nic w świecie nie może być szara, bezpłciowa i nudna! Dzięki tym wszystkim propozycjom i bogatym rozwiązaniom – taka po prostu być się nie da! ;-)


fajnie napisane ,ale szalenie duzo błedow , karygodne jest pisanie nazw firm i nazwisk projektantow z błędem ! nie Wictor&Rolf – Viktor&Rolf , nie Burrbery ,a Burberry ,nie Galiano ,a Galliano . te bledy podwazaja generalnie znajomosc tematu i swiadcza o arogancji autora wzgledem wymienionych osob i tematu generalnie, pozdr , Marcin Żarczyński