Na gorąco: Jeśli Warsaw, to Street, a jeśli Street – to już tylko Fashion!

Najbardziej intensywna, całodniowa impreza modowa w Polsce – Warsaw Fashion Street, już za nami. Była to VI edycja, wypełnionego po brzegi w pokazy i konkursy związanego z szeroko pojętą modą i sztuką święta. Wczoraj, w niedzielę warszawski Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście, zamieniły się w żywo tętniącą scenę „aktorów-sympatyków” i przodowników artystycznego świata ubrań. Obok hotelu Bristol znajdował się bodajże najdłuższy w Europie, a na pewno w Polsce wybieg – liczący aż 50 metrów! Nie wiem, jakie układy z górą ma Dorota Wróblewska (producentka, organizatorka i przede wszystkim pomysłodawczyni imprezy), ale podczas WFS zawsze jest słonecznie, co oczywiście wspomaga i znacznie ułatwia odbiór wszystkich prezentacji. Nie wyobrażam sobie w ten dzień morza parasoli i strug deszczu… tak po prostu być nie może!

Co więc mogliśmy zobaczyć tym razem? Naturalnie szeroki wachlarz uniesień rodem z nowojorskiego parku Bryanta. Całość rozpoczęła się już o godz.11.00 i trwała do 22.00, a rozpiętość i różnorodność tego, czemu mogliśmy towarzyszyć z bliska, była naprawdę ogromna. Zaczęło się – jak to w kolei życia bywa – od najmłodszych, czyli pokazów dziecięcych patronowanych przez Vibovit w korelacji z Fundacją Spełnionych Marzeń , by później przejść przez coraz to „dojrzalsze” odsłony mody.

W ciągu dnia, w pełni słońca na niebie, odbyły się pokazy finalistów Talent WFS 2010, projektantów Cracow Fashion Awards, marki Orsay, studia Mona, firmy Charles Vogele. Po południu przyszła dawka na kolejną serię widowiska z udziałem młodych i kreatywnych, czyli New Look Design, a także wybranych kolekcji OFF Fashion Kielce i oczywiście całego grona projektantów tworzących już od jakiegoś czasu pod swoim własnym nazwiskiem.

Zobaczyliśmy biżuterię Katarzyny Struś, którą dumnie prezentowały znane z ekranów naszych telewizorów piękne kobiety: Dorota Wellman, Marysia Sadowska, Magdalena Stużyńska, Katarzyna Dowbor, Dominika Gawęda. Błyskotki, tyle że w mniej konwencjonalnych projektach, ukazał również Mariusz Gliwiński, używając głównie metalowych blaszek, kapsli i łańcuchów.

WFS, to także konkursy i próba wyłonienia tych najlepszych, najbardziej zaangażowanych wizjonerów. Otóż Magazyn K MAG, szukał wyróżniającego się talentu w dziedzinie projektowania. Znalazł go w osobie Jacoba Birge, z Jego abstrakcyjno-geometryczną wizją przestrzennych form, zabawie asymetrią i perfekcyjnym szyciem w zestawach czerni, fuksji oraz pipety.
Nie trzeba posiadać umiejętności designerskich, by zasłynąć na warszawskim wybiegu, bowiem odbyły się też dwa konkursy poświęcone stylizacji i kreacji. Przy komentarzach na żywo Tomasza Jacykowa, miał miejsce konkurs Fashion People, a później pomysłowych zestawów AUTOKREACJI, uczestników programu „Moda za 500”

Tegoroczna edycja zaskoczyła mnie nad wyraz pozytywnie, szczególnie jednym aspektem. Zazwyczaj na wszelkiego rodzaju konkursach i cyklicznych pokazach, mody męskiej jest jak na lekarstwo. Tym razem było inaczej. Akcent męski był bardzo mocno zauważalny, gdyż w sumie uświadczyłem aż 7 męskich kolekcji – uwierzcie, to naprawdę sporo jak na jedno popołudnie i wieczór. W przeważającej większości, męska garderoba według jej autorów, serwuje nam zmodernizowanego, acz poniekąd gdzie niegdzie jeszcze klasycznego mężczyznę. Wizja współczesnych gentelmanów, to awangarda, przywiązanie do detali, trochę eksperymentu, niekonwencjonalnych połączeń, inspiracji militariami i elegancji w kontrastowej, żywej kolorystyce. Dla niektórych może zbyt odważnie, jednak świat idzie do przodu, więc przecież i strój odpowiednio musi ewoluować. Moją uwagę przykuła kolekcja Iwony Leliwy-Kopystyńskiej (nomen omen laureatki konkursu New Look Design). Kreatorka tego spójnego i dopracowanego wizerunku, inspirowała się filmem ‘Sherlock Holmes’. Wspaniałe zestawy z surdutami, kamizelkami, angielskim duchem w nowoczesnej interpretacji, atrakcyjnymi szczegółami w ozdobnych aplikacjach. Jednym słowem nowy, odświeżony image Holmesa i Watsona jak się patrzy (w najbliższym czasie, zaprezentujemy tą kolekcję na łamach naszego portalu). Kolejnymi autorami męskiego świata ubrań, był Marek Witt w swojej stylowej i barwnej „Euforii” oraz Monika Ptaszek, której to między innymi zabawę ze szkocką kratą, prezentowali finaliści konkursu SUPER MODEL.

Po godzinie 20.00, gdy już wszyscy na dobre czuli fashion spirit-ducha mody, rozpoczęła się wieczorna Gala. Uroczyście otworzył ją koncert muzyków Orkiestry Bethovenowskiej z mieszanką znanych filmowych utworów, gdyż kinem i muzyką filmową inspirował się tegoroczny WFS, a całość poprowadziła Joanna Racewicz. Jako pierwszy zaprezentowano pokaz specjalny, dedykowany miastu Warszawie - „Młodzi Duchem” , do którego stylizacje zostały przygotowane przez samą organizatorkę i Grzegorza Blocha. Mogę się założyć, że nikt nie spodziewał się ujrzeć rozbawionych, wyluzowanych, kroczących w rytm muzyki, przedstawicieli Uniwersytetu Trzeciego Wieku – pań i panów, noszących t-shirty z wyraźnymi hasłami: I love fashion, Jestem Glamour, modne życie, zawsze młoda, jestem na czasie czy zawsze z klasą. Głośno oklaskiwany, zabawny „pochód” podczas utworu „don’t worry, be happy”- udowodnił, że modnym można być niezależnie od wieku i sylwetki. Brawo!

Jeśli takie było preludium, to co mogło zdarzyć się później? Jeszcze więcej mody, przede wszystkim tej świadomej, sprawdzonej i jak wspomniałem na początku „dojrzałej”, zarówno pod względem autorów, jak i projektów. A kto dokładnie? Włoska firma LIU JO, mająca butiki w największych europejskich miastach, biżuteria APARTU, premiera jesienno-zimowej kolekcji domu mody Forget-me-not, wizja kobiecości wg. krakowskiego projektanta o pseudonimie Pilch, prezentacja trendów magazynu In Style, biżuteria zagranicznej firmy Ericson Beamon, kolekcja inspirowana samochodem Lancia i duet one eighty, który trzyma się dewizy, iż mniej znaczy więcej.

Dwiema wisienkami na torcie w ukoronowaniu całego dnia tak zróżnicowanych przeżyć, okazał się Mariusz Przybylski oraz Maciej Zień. Wprawdzie obaj panowie pokazali swoje najnowsze, ale już znane szerszemu gronu kolekcje jesień/zima 2010/2011, to powtórka męskiego przemarszu, niezwykle udanej kolekcji Przybylskiego i lekkiej, zwiewnej , bliskiej kobiecie kolekcji Zienia z udziałem Agnieszki Maciąg, Małgorzaty Sochy i Małgorzaty Kożuchowskiej, właściwie i podniośle zamknęła całodzienne świętowanie.

Co ciekawe, po tak udanej dawce modowych doświadczeń, wciąż nie odczuwamy przesytu i już nastawiamy się na kolejny raz.
A Wy co myślicie na temat WFS? Może byliście na miejscu i widzieliście to wszystko o czym piszemy?

Wkrótce zamieścimy znacznie więcej zdjęć z poszczególnych pokazów. Teraz, by jak najszybciej przedstawić Wam to, co działo się podczas imprezy, dodajemy tylko kilka pierwszych ujęć.

1 Komentarz

  1. Magda pisze:

    Byłam i rzeczywiście było świetnie, niektóre pokazy na prawdę bardzo ciekawe, szczególnie naszych rodzimych projektantów bo zagraniczni mają na tyle kasy i nie trzeba ich promować. A my mamy sie czym pochwalić. Szczególnie interesujące były pokazy konkursowe. Więcej zdjęć droga redakcjo aż się prosi o fotoreportaż bo było co oglądać:)

Napisz swój komentarz!

Copyright © 2007-2010 ModnaModa.pl · All rights reserved · Designed by Theme Junkie
Powered by WordPress