Być czy nie być w modowym świecie – i co to znaczy?

Być czy nie być w modowym świecie Co tak naprawdę powoduje, że chcemy podążać za modą? Dlaczego śledzimy wytrwale trendy w obecnym, bądź już nawet w nadchodzącym dopiero sezonie? Skąd w nas – tyle samozaparcia i zawziętości, by mieć to, co jest akurat „wystrzałowe” i „na czasie”?
Oczywiście to, co jest modne dotyczy nie tylko ubrań (pomimo przeważającej większości), ale także różnego rodzaju gadżetów i sprzętów, fryzury – ogólnego wyglądu.

Czy być modnym – to znaczy być tendencyjnym i tak naprawdę bez szczególnego wyrazu, bez indywidualnej inspiracji oryginalności? (nie mylić tego naturalnie ze śmiesznym przebraniem, tylko z odpowiednim ubraniem się) Czy „być” w aktualnym modowym świecie, może „być” każdy, kto tylko chce?
Masa przeróżnych pytań… a odpowiedzi?
Odpowiedzi i przede wszystkim różnorakie podpowiedzi postaram się zebrać z pomocą specjalistów w odpowiednich dziedzinach.
Z jako pierwszym poprowadziłem rozmowę z fryzjerem-stylistą Marcinem Mazurczakiem.

Może na początek krótka forma skompilowanej riposty na wymienione powyżej: być czy nie być z modowym szaleństwem za pan brat?

Marcin Mazurczak: Hmm…Tak jak wiele jest firm kosmetycznych, stylistów i doradców – tak samo istnieje nie zliczenie wiele pomysłów i inspiracji w trendach na dany sezon. Jednak na pewno nie należy się bać tej mnogości ;-) nie powinniśmy też dać się zwariować czy też ślepo kroczyć za „bombowymi nowinkami”, aczkolwiek obserwacja i zabawa modą jest jak najbardziej wskazana.
W tym wszystkim musimy tylko pamiętać o jednym…o nas, o tym, że jesteśmy indywidualni, a tym samym wyjątkowi. Oczywiście mamy swoje „plusy” i „minusy” (nie czarujmy się) i nie wszystko, co jest na topie musi koniecznie do nas pasować. Natomiast cała gra polega na tym, ażeby dokonać rozsądnego i trafnego wyboru. I może ta właśnie „gra” jest impulsem do tego, by śledzić, szukać, obserwować.

Załóżmy, że mamy w głowie wiele pomysłów: coś podpatrzyliśmy w gazecie, coś obejrzeliśmy w TV albo jeszcze dostrzegliśmy „super ułożony włos” u kogoś, kto mijał nas wysiadając z autobusu – co wtedy? Jak to wszystko pogodzić, połączyć z nami, którzy chcemy mieć to, to, to i …najlepiej jeszcze to!?

MM: Wtedy z pomocą przychodzą nam fryzjerzy-styliści, którzy otwarcie porozmawiają z nami o osobistych oczekiwaniach, może nawet wstępnych zamysłach – jak najbardziej i dobiorą odpowiedni kolor, strzyżenie – dla każdego indywidualne pod względem charakteru, sposobu bycia i typu urody. Wypośrodkują wspomniane: „to, to, to i jeszcze to”, ale żeby nie wyglądało śmiesznie i sztucznie, a przy tym wszystkim zręcznie „przemycą” na włosy kilka nowości, które w danym czasie są modne i co najważniejsze pasują do nas.

W takim razie, co jest aktualnie zalecane i pewnie już pożądane przez niejedną osobę zapatrzoną czy też – nazwijmy to – zaabsorbowaną znacznie w mnogie ilościowo propozycje?

MM: W obecnym sezonie, np. firma L’oreal professionnel (z której produktami najczęściej pracuję) stworzyła kolekcję „kolory słodyczy”, która składa się z dwóch światów: Krainy Czekolady-Majirel i Krainy Sorbetów – Luocolor. W okresie jesienno-zimowym główną ozdobą ma być delikatność i kobiecość z wyraźnym naciskiem na glamour. Obowiązuje luźny styl. Włosy nie powinny być ani proste ani kręcone, lecz lekko wzburzone. W kolorach dominują zaś odcienie biszkoptu, karmelu i czekolady – połączone ze złotem, a z drugiej strony w ofensywie stają kolory świeże, pełne naturalnego blasku i witalności: kiwi, ananasa, pomarańczy i wiśni. Rozpatrując strzyżenie – koniecznie odważne, wyrafinowane, umożliwiające nam zmianę wizerunku w zależności od potrzebnej chwili i okazji. Modne są imponujące grzywki, cięcie na bazie krótkiego kwadratu, różnej długości włosy, bowiem wtedy nawet z asymetryczną nutką, takie strzyżenie jest dość łatwe w utrzymaniu.

Co to znaczy „dość łatwe w utrzymaniu”? Że będziemy musieli stać przed lustrem kilka godzin i siłować się z rana z wrzeszczącą suszarką?

MM: Tzn., wystarczą tylko chęci, chwila czasu – naturalnie (ale bez obaw czas liczymy w minutach, nie w godzinach) i odpowiednio dobrane, profesjonalne kosmetyki do włosów, które ułatwią nam i przede wszystkim pozwolą na to, by na co dzień nosić się modnie i tak, jak tego oczekujemy.

A konkretne propozycje pomagające w uzyskaniu zamierzonego efektu?

MM: Osobiście poleciłbym piankę do włosów volume lift-l’oreal, która podniesie nam włosy od nasady i nada im lekkości; Play ball – pear whip, puszysty krem rozświetlający, który daje efekt lekko zmysłowych kosmyków z perłowym połyskiem. Jeśli chcemy natomiast mieć dobrze utrwaloną fryzurę i cieszyć się nią przez znacznie dłuższą chwilę – już na zakończenie całości, polecam użycie lakieru air-fix. Gwarantuje on efekt super mocnego utrwalenia oraz 24 godzinną ochronę włosów przed wilgocią, który dodatkowo zapobiega ich elektryzowaniu się.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze: 2

  1. Ela pisze:

    Super Wywiad. Wiele ciekawych rzeczy można się z niego dowiedzieć.Jak można się skontaktować z fryzjerem stylistą Marcinem Mazurczakiem?
    Czy można wysłać wiadomość na e-maila?
    Proszę o pomoc.

  2. kinga pisze:

    Marcin pracuje w Studio Fryzur Hollywood na ul.Domaniewskiej w Warszaie

Napisz swój komentarz!

Copyright © 2007-2007 ModnaModa.pl · All rights reserved · Designed by Theme Junkie
Powered by WordPress